Maciej Braun CR

Blog

Pilne kobiety

sobota, 16 wrzesień 2017

Postę­py na budo­wie są widocz­ne. W dniu dzi­siej­szym hall szkol­ny został przy­go­to­wa­ny pod poło­że­nie żer­dzi dacho­wych. Potrzeb­ny jest oczy­wi­ście czas pod­le­wa­nia i schnię­cia wylew­ki. Dzię­ki Bogu pra­ce prze­bie­ga­ją spraw­nie i jak dotąd wszyst­ko idzie zgod­nie z pla­nem. Za dwa tygo­dnie wszyst­kie budyn­ki szkol­ne powin­ny zostać pokry­te. A w koście­le kobie­ty uczą się pil­nie.

Piosenka Uboga

sobota, 16 wrzesień 2017

Pod­czas, gdy kobie­ty prze­ży­wa­ją dzień sku­pie­nia, a na budo­wie trwa wylew­ka, dają znać o sobie gło­śno nowi miesz­kań­cy na tere­nie para­fii. Są nimi dwa szcze­niacz­ki. Sucz­ka Saba, któ­rą już zna­cie i samiec Nane. Ten dru­gi jest o poło­wę mniej­szy od niej, ale będzie z nie­go zadzior­na sztu­ka. Za kil­ka mie­się­cy będą to duże i gło­śno szcze­ka­ją­ce psy. Jak to kie­dyś śpie­wa­li: Bra­cisz­ko­wie skrzy­dla­ci, chwal­cie Boga, bo czym my stwo­rze­nia zdo­ła­my odpła­cić, jeśli nie pio­sen­ką ubo­gą. Zatem niech i te stwo­rze­nia chwa­lą Boga swo­ją psią i szcze­ka­ją­cą pio­sen­ką. Świę­ty Fran­cisz­ku, módl się za nami

Matko Bolesna — przyczyń się za nami.

piątek, 15 wrzesień 2017

Świę­tem Mat­ki Bożej Bole­snej roz­po­czę­li­śmy dni sku­pie­nia dla kobiet. Zapro­szo­ne są do reflek­sji nad swo­im życiem i postę­po­wa­niem. Tema­tem dni sku­pie­nia jest rola i zada­nia kobie­ty, w koście­le, rodzi­nie, spo­łe­czeń­stwie i świe­cie. Mat­ce Boga i czło­wie­ka powie­rza­my te dni. Mat­ko Bole­sna, przy­czyń się za nami.

Kapica — Okna i Drzwi od 1928

poniedziałek, 11 wrzesień 2017

Dziś doje­cha­ło do nas drew­no na żer­dzie. Na wszyst­kie budyn­ki szko­ły. Było to moż­li­we dzię­ki ser­decz­no­ści pań­stwa Kapi­ca. Niech dobry Bóg im bło­go­sła­wi i darzy potrzeb­ny­mi łaska­mi.

Radość Bibi Kachuchu

niedziela, 10 wrzesień 2017

Jed­ną z zasad w gru­pie papie­skich dzieł misyj­nych jest czy­nie­nie dzieł miło­sier­dzia. Od same­go począt­ku uczy­my dzie­cia­ki, że jak któ­reś z nich zacho­ru­je to idzie­my go pozdro­wić, zapy­tać o stan zdro­wia. Dziś dzie­ło miło­sier­dzia mia­ło szcze­gól­ny wymiar. Uda­ło się nam uszczę­śli­wić (do łez), 95 let­nią bab­cie. Nazy­wa­my ją bab­cia Kachu­chu, a po kiswa­hi­li bibi Kachu­chu. Ja każ­dej nie­dzie­li uda­je się do niej z komu­nią świę­tą. Dziś popo­łu­dniu, wybra­łem się razem z dzieć­mi by ofia­ro­wać „naszej bab­ci” bal­ko­nik do cho­dze­nia. Do tej pory poru­sza­ła się przy pomo­cy pla­sti­ko­we­go krze­sła. By mogła się poru­szać musia­ła moc­no nachy­lo­na prze­no­sić krze­sło z miej­sca na miej­sce, była przy tym moc­no zgar­bio­na. Od dziś będzie mogła się poru­szać swo­bod­nie. Mimo, iż zdo­by­cie bal­ko­ni­ku nie było łatwe, to napraw­dę war­to. Dzie­cia­ki zaśpie­wa­ły jej pio­sen­kę i zatań­czy­ły. Radość i uśmiech bibi Kachu­chu po pro­stu bez­cen­ne.

Maciej Braun CR

Blog