Jezus Zwyciężył:-)

Zwy­cię­stwo Pana nad Śmier­cią przy­nosi radość, nadzieję. Kościół już w suro­wym sta­nie. Dzię­ku­jąc za wszystko zapra­szam już teraz na jego poświęcenie.

Alleluja!

W tygo­dniu miło­sier­dzia, wzy­wa­jąc opieki Tego, Któ­remu Ufamy wyda­rzyło się sporo. Mimo, iż jestem na urlo­pie prace budow­lane kościoła pw. Zmar­twych­wsta­nia Pań­skiego idą do przodu. Dziś zosta­nie przy­kryty dach. Oj potężna ta świą­ty­nia wypełni się wier­nymi, jestem o tym prze­ko­nany. Obec­nie pora desz­czowa, zatem woda prze­szka­dza nam w pra­cach, no ale bez niej nie ma życia. Wszyst­kim, któ­rzy na pomo­gli by prace posu­wały się w tym tem­pie z serca dzię­kuję, a resztę podej­rzyj­cie sami na zdję­ciach. „Alle­luja i do przodu”.

Julcia :-)

Kochani! Dopy­tu­je­cie, dla­czego nie ma żad­nych wpi­sów nowych na blogu. Otóż wszyst­kim cie­kaw­skim odpo­wia­dam, że jestem na urlo­pie w domu rodzin­nym, a co za tym idzie, nie zaglą­dam za czę­sto do inter­netu. Cho­ciaż cie­szy mnie fakt, że bra­kuje wam „cr — kowych” nowo­ści. Co nie zna­czy, że zapo­mnia­łem o Afryce. Zresztą nawet gdy­bym chciał, to wielu poprzez swoje pyta­nia i cie­ka­wość sku­tecz­nie mi o tym przy­po­mnina. Jed­nak kre­atyw­ność ludzi prze­cho­dzi moje poję­cie (oczy­wi­ście w tema­cie Afry­kań­skim). Otóż pewna dziew­czynka o imie­niu Julka zro­biła nie­sa­mo­witą pracę, na afry­kań­ski temat. Widać na niej drzewa, i trawę no i rzecz jasna Afry­kanki przy ogni­sku. Zresztą zobacz­cie sami.

j1 Julcia : )

A przy okazji…pamiętajcie On Żyje a My z Nim. I jak to mówi Agnieszka: „przy­jem­no­ści” dla wszystkich.

Piosenka napisana z okazji jubileuszu 175 lat CR

0 Piosenka napisana z okazji jubileuszu 175 lat CR

Shirika la Ufufuko wa Bwana Wetu Yesu Kristo!

17 lutego 1836 roku pierwsi Zmar­twych­wstańcy zamiesz­kali razem w Domku Jań­skiego, zgro­ma­dził ich Zmar­twych­wstały. Łatwo obli­czyć, że minęło 175 lat od tam­tego wyda­rze­nia. Na zakoń­cze­nie obcho­dów jubi­le­uszo­wego roku Zmar­twych­wstańcy pra­cu­jący na Tan­zań­skiej Ziemi zor­ga­ni­zo­wali uro­czy­ste świę­to­wa­nie. Nie zabra­kło obec­no­ści biskupa. Na początku Eucha­ry­stii przy­wi­ta­łem gości i zapro­si­łem mistrza nowi­cjatu ojca Andrzeja Dudę, aby odczy­tał krótką histo­rię Zgro­ma­dze­nia Zmar­twych­wstań­ców. Biskup w swo­jej 45 minu­to­wej homi­lii wska­zał cel, dla któ­rego misjo­na­rze przy­byli do pracy, ale też zapro­sił do obję­cia nowej para­fii. Czyżby to jakiś znak Ducha Świę­tego, który „fru­wał” wczo­raj w kościele?
Po Komu­nii świę­tej prze­ło­żony, ojciec Andrzej Mądry, podzię­ko­wał wszyst­kim zebra­nym, przed­sta­wił zapro­szo­nych gości. W tym miej­scu należy dodać, że z oka­zji jubi­le­uszu zostały wydru­ko­wane spe­cjalne ulotki z histo­rią zgro­ma­dze­nia, ale też z histo­rią misji.
W tym roku bowiem świę­tu­jemy 10 lat naszej obec­no­ści w Tan­za­nii, zatem kolejny powód do rado­ści. Ulotki wydru­ko­wała nam zaprzy­jaź­niona dru­kar­nia Mewa Druk z Rudy Ślą­skiej, w tym miej­scu dzię­kuje za tak dobre serca dla nas wszyst­kich. Ulotki przy­szły dwa dni przed uro­czy­sto­ścią DHL-em. Zatem kolejny cud Ducha.
Po Eucha­ry­stii wszy­scy uda­li­śmy się do para­fial­nego hallu, chór z Butiamy przy­go­to­wał oka­zyjną pio­senkę na Jubi­le­usz. Następ­nie przy­ję­li­śmy pre­zenty od wdzięcz­nych para­fian, któ­rym posłu­gu­jemy. Po czym zasie­dli­li­śmy do wspól­nego stołu…wszyscy otrzy­mali jedze­nie i z peł­nymi brzu­chami roze­szli się do swo­ich domów. Jesz­cze długo echo Zmar­twych­wstań­czego święta będzie się nieść po butiam­skich wzgórzach.

Kipaimara — bierzmowanie.

kip3

Pokea muhuri wa paji la Roho Mta­ka­tifu…przyj­mij zna­mię Ducha Świę­tego. To zda­nie usły­szało już wielu z nas, może w ósmej kla­sie, a może póź­niej. Nie wszy­scy byli do końca świa­domi co to się dzieje, jak to Duch Święty przy­cho­dzi ze swo­imi darami mądro­ści, rozumu, umie­jęt­no­ści. W sobotę 18 lutego sto dzie­sięć osób przy­jęło sakra­ment bierz­mo­wa­nia udzie­lony przez biskupa naszej die­ce­zji Micha­ela Mson­gan­zilę.
Począt­kowo przy­go­to­wy­wało się do bierz­mo­wa­nie 250 osób. Po egza­mi­nie odpa­dło 145 osób, ci któ­rzy przy­stą­pili do sakra­mentu rze­czy­wi­ście byli na to przy­go­to­wani. Nie zabra­kło odświęt­nych stro­jów, pre­zen­tów. Biskup od bierz­mo­wa­nych otrzy­mał 4 kozy, 5 wor­ków kuku­ry­dzy, kilka lasek mydła do pra­nia.
Po uro­czy­stej, trwa­ją­cej ponad 3 godziny Mszy świę­to­wa­li­śmy przy stole. Był ryż, kur­cza­czek, mchi­cha no i rzecz jasna fasola — ulu­biony przy­smak miej­sco­wego biskupa.

kip 0 Kipaimara   bierzmowanie.

Dzień Papieski w Nyaburundu!

Dzi­siej­szy dzień można nazwać papie­skim. Nie było zbiórki na papie­skie dzieła, ale Jan Paweł II dziś był patro­nem i śmiało powie­dzieć można, że był obecny wśród nas. Bo oto dziś odbyło się ofi­cjalne poświę­ce­nie kościoła pod wezwa­niem bł. Jana Pawła II w Nyabu­rundu. O godzi­nie 9.00 do para­fii zawi­tał biskup die­ce­zji Musoma, po czym prze­sie­dli­śmy się do jed­nego auta, by poje­chać wspól­nie do Nyabu­rundu. W odle­gło­ści jed­nego kilo­me­tra od kościoła wierni cze­kali na swo­jego paste­rza. Został przy­wi­tany w ryt­mie bęb­nów, wrza­sków i grze­cho­tek. Wra­że­nia i krzyki nie do opisania.

0 Dzień Papieski w Nyaburundu!

O godzi­nie 10.00 roz­po­czę­li­śmy Mszę Świętą, która trwała aż do 14.30. Ludzi było sporo, a nie ma co ukry­wać, że kaza­nie też nie nale­żało do naj­krót­szych. Po uro­czy­stej Eucha­ry­stii zaczęło się świę­to­wa­nia. Naj­pierw występy chó­rów, potem ske­cze, które mimo peł­nego afry­kań­skiego słońca roz­ba­wiały miesz­kań­ców wio­ski i gości. Następ­nie przy­szedł czas pre­zen­tów. Miesz­kańcy wio­ski przy­go­to­wali pre­zent naj­pierw dla spon­so­rów — Wró­bel­ków. Dostali prze­piękny ręcz­nie robiony i skła­dany sto­lik oraz kangi, czyli spe­cjalny mate­riał z prze­sła­niem, z wia­do­mo­ścią. Potem kozy dla biskupa i krowa dla mnie, jako dzięk­czy­nie­nie za sta­ra­nia zwią­zane z budową. Wszyst­kie podarki można podej­rzeć na zdję­ciach. Po czym nastą­pił czas posiłku, który został przy­go­to­wany dla 450 osób, przy­naj­mniej tyle było tale­rzy. Wró­ci­łem do domu solid­nie zmęczony…ale chwała niech będzie Bogu za dzień papie­ski na Tan­zań­skiej ziemi.

Maciuś — gorący chłopak:-)

1 180x240 Maciuś   gorący chłopak: )Nor­mal­nym jest to, że w Tan­za­nii jest cie­pło. I nikogo to nie dziwi. W końcu jeden sto­pień pod rów­ni­kiem, inna­czej być nie może. Zazwy­czaj w Butia­mie tem­pe­ra­tury nie są aż tak wyso­kie ze względu na to, że leży ona 1520 m.n.p.m. Dziś tem­pe­ra­tura w wio­skach gdzie odpra­wia­łem Msze prze­szła naj­śmiel­sze ocze­ki­wa­nia. Otóż w cie­niu było — i tu uwaga — 43 stop­nie, a w słońcu 52. Wziąw­szy pod uwagę, że kaplice kryte są bla­chą bez żad­nego pod­bi­cia, to w środku dosłow­nie pie­kar­nik. Wypo­ci­łem się dziś za wszyst­kie czasy, do tego doku­czał mi żołą­dek, zatem modli­twa przy­cho­dziła mi ciężko. Na ostat­niej Mszy ochrzci­łem swo­jego imien­nika, małego Maciu­sia, który ma 3 tygo­dnie. Jak to stwier­dziła jego mama — po chrzcie w takim skwa­rze będzie miał gorące serce. No w sumie jak każdy Maciek na tej ziemi. Życzę wszel­kiej ser­decz­no­ści dla każ­dego na nowy rok.

Kolęda w wydaniu parafialnego chóru.

0 Kolęda w wydaniu parafialnego chóru.

Wszystkim czytelnikom bloga — Błogosławionych Świąt!

Bn1 Wszystkim czytelnikom bloga   Błogosławionych Świąt!