Maciej Braun CR

Blog

J 17, 1 – 11

wtorek, 7 czerwiec 2011

Żyć wiecznie…każdy chce…Myśli cza­sem gubią nas samych, mamy wra­że­nie, że tu na zie­mi jest nasze wszyst­ko. Tym­cza­sem jeste­śmy w dro­dze. Na moście mię­dzy nie­bem a zie­mią. Na moście nie budu­je się domów — czy ktoś widział kie­dyś taki? Zatem jeśli nie tu, to gdzie?
Nasz dom jest goto­wy, mamy miej­sce w Domu Ojca. Gdzie nie ma łez, smut­ku, zawi­ści, dep­ta­nia czło­wie­czeń­stwa, nisz­cze­nia. Tam jest MIŁOŚĆ ta praw­dzi­wa. Kochaj­my już tu i teraz, żyj­my tak aby nikt nie cier­piał przez nas. Żyć wiecz­nie to znać Boga, a my Go zna­my, Jego Imię to MIŁOŚĆ.
Kochaj, a świat będzie inny.

J 16, 29 – 33

poniedziałek, 6 czerwiec 2011

Odwa­ga, a cóż to takie­go? Nie bać się nicze­go? Czy są tacy ludzie na zie­mi?
Są — to my, ucznio­wie Jezu­sa. Jeśli w Nim pokła­dasz nadzie­ję, w Nim znaj­dziesz spo­kój, w Nim zaznasz poko­ju. On zwy­cię­żył świat, więc myślisz, że nie pora­dzi sobie z two­imi pro­ble­ma­mi, smut­ka­mi, z two­im utra­pie­niem?
Tyl­ko przyjdź przed Nie­go i posłu­chaj co ma do powie­dze­nia. W koń­cu do odważ­nych świat nale­ży.

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego — Mt 28, 16 – 20

niedziela, 5 czerwiec 2011

Nie­bo to naj­wspa­nial­sze z miejsc” — taki­mi sło­wa­mi roz­po­czy­na się jed­na z reli­gij­nych pio­se­nek. Każ­dy chce się tam dostać, każ­dy z nas ma swo­je „M1” w domu Nasze­go Ojca. Jezus wstą­pił do nie­ba aby przy­go­to­wać nam miej­sce. Wędru­je­my na tej zie­mi w kie­run­ku Domu Ojca. Jeste­śmy tu tym­cza­so­wo, war­to o tym pamię­tać. Dołóż­my wszel­kich sta­rań, aby­śmy się tam zna­leź­li.
W dzi­siej­szej Ewan­ge­lii Jezus posy­ła swo­ich uczniów, aby szli na cały świat, naucza­li i udzie­la­li chrztu w Jego imię. To posła­nie doty­czy każ­de­go z nas. Mamy być misjo­na­rza­mi na dro­dze nasze­go powo­ła­nia. Być misjo­na­rzem to zna­czy gło­sić Ewan­ge­lię wszę­dzie tam gdzie jesteś, na dro­dze powo­ła­nia, któ­rą kro­czysz — w mał­żeń­stwie, kapłań­stwie, życiu zakon­nym czy na dro­dze powo­ła­nia do życia w samot­no­ści. Two­je zada­nie zanim dotrzesz do nie­ba? Gło­sić Ewan­ge­lię całym swo­im życiem.
Ver­ba docent, exem­pla tra­hunt.

J 16, 23b — 28

sobota, 4 czerwiec 2011

O tak, w tym jeste­śmy świet­ni: w pro­sze­niu. Nasze modli­twy rzad­ko są dzięk­czyn­ne, czę­ściej bła­gal­ne, cza­sem nawet roz­pacz­li­wie bła­gal­ne. Jezus jest logicz­ny i nie kła­mie, zatem, jak mówi, że o cokol­wiek popro­si­my to się nam speł­ni to tak też się sta­nie. Potrze­ba nam tyl­ko dwóch warun­ków: wia­ry i miło­ści. Jeśli któ­rej zabrak­nie, nic nie wypro­si­my.
Pro­sisz bez wia­ry — nie dajesz Bogu szan­sy. Pro­sisz bez miło­ści — dosta­jesz — pycha gwa­ran­to­wa­na.
Udziel nam Panie wia­ry i miło­ści, dzie­cię­cej, zwy­czaj­nej, pro­stej.

J 16, 20 – 23a

piątek, 3 czerwiec 2011

Każ­dy ma pra­wo do szczę­ścia. Każ­dy ma pra­wo do rado­ści. Jezus o tej praw­dzi­wej rado­ści dziś nam mówi. Tej, któ­rej nikt nam nie zdo­ła ode­brać. Czę­sto odbie­ra­ją nam radość inni ludzie, wpro­wa­dza­ją w nasze życie smu­tek, roz­go­ry­cze­nie. Wte­dy trze­ba nam przy­po­mnieć sobie dzi­siej­sze sło­wa: „Musi­cie doznać tro­chę smut­ku”. Zatem, kie­dy ci kolej­ny raz będzie smut­no, bądź pew­ny, że po chwi­li smut­ku przyj­dzie radość, ta praw­dzi­wa, ta jedy­na, ta wyjąt­ko­wa, ta, któ­rej nikt ci nie odbie­rze. „Po nocy przy­cho­dzi dzień a po burzy spo­kój”. Jeśli dziś dozna­jesz smut­ku, wiedz, że jest też radość ta praw­dzi­wa, ta któ­rej nie da się ode­brać. To trud­ne i wyma­ga­ją­ce, ale…możliwe.

Maciej Braun CR

Blog