Maciej Braun CR

Blog

Patenschaft

December 19th, 2011

Wystar­czy zatrzy­mać się gdzieś w wio­sce, w mia­stecz­ku, a nawet po pro­stu w polu – od razu poja­wi się gro­ma­da dzie­ci. Wszyst­kie nie­opi­sa­nie obe­rwa­ne. Koszu­li­ny, por­cię­ta w nie­praw­do­po­dob­nych strzę­pach. Za jedy­ny mają­tek, za jedy­ne poży­wie­nie mają małą tykwę z odro­bi­ną wody. Każ­dy kawa­łek buł­ki czy bana­na znik­nie pochło­nię­ty w ułam­ku sekun­dy. Głód wśród tych dzie­ci jest czymś sta­łym, jest for­mą życia, dru­gą natu­rą. A jed­nak to, o co pro­szą, nie jest proś­bą o chleb czy owoc, nie jest nawet proś­bą o pie­nią­dze.
Pro­szą o ołó­wek.
Ołó­wek kul­ko­wy, cena 10 cen­tów. Tak, ale skąd wziąć dzie­sięć cen­tów?
A oni wszy­scy chcie­li­by cho­dzić do szko­ły, chcie­li­by się uczyć.

Ryszard Kapu­ściń­ski – Heban

Maciej Braun CR

Blog